|
|
Energia są to potencjalne-albo inaczej- ukryte możliwości. Jeśli uruchomimy możliwości ukryte w naszych mięśniach, czyli
jeśli uruchomimy energię tkwiącą w naszych mięśniach, to będziemy mogli na przykład biec do przodu, albo przenieść ciężki kamień. Nasze mięśnie uwalniają energię, która pozwala wykonywać te wszystkie prace. To samo dzieje się w ciałach wszystkich zwierząt, wszystkich roślin, bakterii i wirusów. Wszystko co żyje, potrzebuje do życia energii.
Całą energię potrzebną do życia czerpiemy z pokarmu. We wszystkim co jemy, ukryta jest energia. My spożyty pokarm rozkładamy, włączamy w nasze ciała, a zawartą w nim energię wykorzystujemy w odpowiednim czasie.
Magazynem energii są ciała ludzi, zwierząt i roślin i w nich w jest w ciągłym ruchu, jej zapasy są ciągle wykorzystywane
i odnawiane. Jednak co się dzieje ze zgromadzoną energią w ciałach roślin i zwierząt, kiedy zwierzęta umierają, a rośliny więdną? Czy energia wówczas ginie bezpowrotnie? Nie, przyroda do tego nie dopuszcza. Opadłe liście, zwiędłe kwiaty, gnijące owoce, trafiają do gleby, tam są rozkładane i na wiosnę nowe rośliny wykorzystują te resztki wraz z zawartą w nich energią do budowy swoich łodyg, liści, kwiatów i owoców. Nieżywe zwierzęta zakopane w ziemi też służą roślinom. Dostarczają im potrzebnych pierwiastków. I tak dzieje się w kółko. Zatem w pierwszym rzędzie energia ukryta jest w roślinach, ale również w ciałach zwierząt i ludzi. Są to niewielkie magazyny energii. Tak naprawdę wielkie magazyny energii ukryte są w głębi Ziemi.
Bioenergoterapia oznacza leczenie energią biologiczną. W pierwszej kolejności zastanówmy się, czy istnieje energia biologiczna, a w następnej, czy jest ona lecznicza. W użyciu jest określenie „energia geotermalna", oznacza ona energię wnętrza Ziemi. Więc możemy używać określenia, „energia biologiczna", ale będzie ona oznaczała energię żywych istot. Cały łańcuch pokarmowy to przekazywanie energii słonecznej, zmagazynowanej w roślinach i zwierzętach, człowiekowi. Możemy więc z całą pewnością powiedzieć, że ze zwierząt lądowych, łącznie z człowiekiem, najwięcej tej biologicznej energii mają słonie. Sprecyzujmy dokładnie, o czym mówimy. Co to jest energia? Energia, obojętnie z jakim przymiotnikiem, jest tylko jedna. Po prostu energia. Przymiotnik, jaki dodajemy, tylko precyzuje jej wtórne pochodzenie i nie ma on innego znaczenia. Energia to po prostu zdolność do wykonania pracy. Ciepło jest również formą energii, ponieważ wykonuje pracę. Można użyć innej definicji energii. Energia to skalarna wielkość fizyczna, charakteryzująca stan układu fizycznego. Wyjaśnić należy, że skalarna wielkość, to po prostu ilość. Jednak łatwiejsza w zrozumieniu jest definicja pierwsza. Po dobrze przespanej nocy i obfitym śniadaniu, mamy dużo energii, możemy wykonać dużo pracy. Podstawą działania bioenergoterapeuty jest przekazywanie „dobrej energii" biorcy. To taki dobry wujek, który nie daje, ale sprzedaje i nigdy mu nie ubywa. I taki drugi radiesteta, tylko on to potrafi i tylko on może pomóc, no ale nie darmo. Przeanalizujmy, czy istnieje „dobra" energia? Jak dobrze jest spacerować w słońcu po plaży, ciepło, przyjemnie, od czasu do czasu ochłodzić się w wodzie. Spływa na nas energia słoneczna, opala nas, jest nam ciepło, czujemy to, ponieważ energia ta w naszym ciele przyjmuje postać ciepła. Po pięknym, słonecznym dniu, zwłaszcza, gdy pierwszy raz zdjęliśmy ubranie, okazuje się, że mamy oparzenia. Im dłużej było nam ciepło, przyjemnie, tym bardziej mamy poparzone plecy. Czy to „dobra" energia dawała nam przyjemność, ciepło, zadowolenie, a „zła" energia poparzyła nam plecy? Decydowała tu wyłącznie ilość energii. Klasyfikacja energii na złą i dobrą, w zależności od skutków, jakie czyni w naszym ciele, jest sprzeczna z istotą energii. A ta nie istniejąca „dobra" energia jest podstawą bioenergoterapii. Przykładów można podać wiele. By żyć tzn. chodzić, pracować, musimy uzupełniać zamienioną na pracę energię. Jedząc ponad miarę zmagazynujemy nadmiar energii w tkance tłuszczowej. Nasza waga wzrośnie. Czy ta zmagazynowana energia to „dobra energia"? W historii rozwoju człowieka były okresy suszy i głodu. Nasz organizm nauczył się magazynowania energii w postaci tłuszczu. Wielokrotnie ta zmagazynowana energia dawała szansę przeżycia. Czy była „dobrą" energią? Obecnie pokarmu mamy pod dostatkiem. Ten nadmiar wagi jest dla nas ciężarem. Czy to jest „zła" energia zmagazynowana w tkance tłuszczowej? Energia jest jedna, ani zła ani dobra. Fałsz radiestezji i bioenergoterapii jest podobny. Tam straszą „złą" energią, tu sprzedają „dobrą" energię. Gdyby była trzecia możliwość, na pewno zostałaby wykorzystana do oszustwa. A fakt jest taki, że nadmiar energii może nam zaszkodzić, podobnie jak niedobór. Nadmiar spowoduje oparzenia, a niedobór odmrożenia. Energia w rękach lekarza, (laser) to takie samo narzędzie, jak skalpel, po prostu narzędzie. Ręce i ciało bioenergoterapeuty mają temperaturę 36,6 stopni, tak jak każdego z nas. Emitujemy promieniowanie podczerwone. Rozprasza się ono wokół nas, bez widocznego skutku. Jeżeli w obiektyw noktowizora (detektora) oddalonego o np. 100 m, wpada wystarczająca ilość energii, czyli promieniowania podczerwonego umożliwiającego zidentyfikowanie go, jako pochodzącego od człowieka, to znaczy, że każdy z nas promieniuje wokół siebie, również w górę na odległość tych 100 m. energię. Rozumiemy również, że przy czulszej detekcji, będziemy w stanie wykryć to promieniowanie nawet z odległości l km i większej. Tworzymy więc wokół siebie przestrzeń, którą możemy różnie nazwać, np.: „pole energetyczne", „przestrzeń aktywna", „aura" itp. Nasze zmysły nie są czułe na to promieniowanie. Z odległości 1 m nie odczuwamy, by nasz rozmówca był cieplejszy od otoczenia, ale nasza podświadomość może wyczuwać czyjąś obecność, jakieś zaburzenie naszego pola, jeśli ktoś woli „aury", nawet z większej odległości niż jeden metr. Impulsy elektryczne sterują w naszym ciele wieloma mięśniami. Dzięki temu możliwe jest przedłużenie życia przy pomocy rozrusznika serca. Takie impulsy elektryczne, zwłaszcza ogromna ich ilość w naszym mózgu, tworzą różne pola magnetyczne, elektryczne, łącznie z promieniowaniem elektromagnetycznym. Są one słabsze o całe rzędy wielkości, od promieniowania cieplnego - jednak wykrywalne. Również w tym przypadku przestrzeń w której mogą być obserwowane, można różnie nazwać polem, aurą itp. Aura ta, lub pole każdego człowieka może być inna, (inne) nie ma to większego znaczenia. Chory z podwyższoną temperaturą bez wątpienia, będzie promieniował silniej od zdrowego, i fale promieniowania podczerwonego będą miały większą częstotliwość, tak jak w przypadku każdego innego ciepłego przedmiotu. Kolory aury, świadczą o różnych emitowanych częstotliwościach, tak jak kolory światła widzialnego. Są to zjawiska fizyczne. Nie ma w ich występowaniu nic tajemniczego, podlegają znanym prawom fizyki. Mimo usilnego rozważania, nie dostrzegam żadnej innej energii, którą dysponowałby bioenergoterapeuta. Istnienie „innej energii" i możliwości jej przekazywania innym, byłoby zaprzeczeniem wielu znanych praw energii i fizyki. Jest to wniosek analogiczny do „radiestezyjnego promieniowania". Jeśli jest coś sprzeczne z prawami fizyki, chemii, biologii, czyli naukami przyrodniczymi, jest fałszem. Zsumujmy to w jedną całość. Nie ma „innej energii", oprócz jednej, znanej nauce, czyli energii. Energii nie można klasyfikować, pod względem skutków wywieranych na nasze ciało, ponieważ decyduje wyłącznie jej ilość. Nie ma jakości energii. Nie ma znanego nauce nośnika energii, który z dłoni bioenergoterapeuty przenosiłby energię na biorców siedzących na sali, lub do butelki z wodą. Promieniowanie elektromagnetyczne, pochłaniane przez ciało, zamienia się w ciepło. Ciepło nie leczy chorób. Promieniowanie elektromagnetyczne przenika przez ośrodek przezroczysty bez skutku, tzn. bez strat energii, nie zamienianej na ciepło. Np. butelka z wodą, światłowód. Energia nie jest lekarstwem na wszystkie choroby. W przeciwnym razie mielibyśmy niezmierzone źródło leku w węglu, ropie, gazie. Jedynym sposobem na zmagazynowanie dużej ilości energii jest dobrze się najeść i to tłustego mięsa. Dobra i zła energia
Jaką energią dysponuje bioenergoterapeuta?
Bioenergoterapia uznaje wyższość ducha nad materią. Istotą bioenergoterapii jest badanie oraz korygowanie, koncentracją myśli bioenergoterapeuty, zaburzeń energetycznych w polu bioplazmatycznym człowieka, zwanego aurą. Ludzka aura zawiera 7 warstw. Warstwy te są odpowiedzialne za stan zdrowia fizycznego i emocjonalnego a co za tym idzie psychicznego. Wszelkie choroby somatyczne i psychiczne są odzwierciedlone i widoczne w naszej aurze. Wykwalifikowany bioenergoterapeuta jest w stanie zlokalizować owe zaburzenia i dokonać ich korekty. Usunięcie blokad energetycznych jest równoznaczne z odzyskaniem przez pacjenta zdrowia. Do tego wymaganych jest kilka zabiegów potrzebne zrodło.] Przy niektórych schorzeniach pacjenci zdrowieją po jednym zabiegu.]
Według zwolenników bioenergoterapii, od stanu bioenergii bezpośrednio zależy stan zdrowia. Ciało fizyczne i pole bioplazmatyczne nieustannie na siebie oddziałują, przenikając siebie wzajemnie. Zaburzenia energetyczne w aurze przekładają się bądź przełożą w przyszłości w postaci chorób somatycznych w naszym organizmie. Współczesnym bioenergoterapeutom stawia się wymagania co do znajomości elementarnych podstaw z różnych dziedzin nauki akademickiej: fizyki, chemii, biologii, medycyny klasycznej, psychologii, oraz z zakresu naturoterepii ,masażu itp...
Bioterapeuci wychodzą z założenia, że medycyna akademicka nie ma uznania w oczach niektórych osób chorych, dlatego też chorzy szukają pomocy tam, gdzie wydaje im się, że mogą ją znaleźć. Często jest to zarówno gabinet bioterapeuty jak i lekarski. Według opinii zwolenników bioenergoterapii klienci bioterapeutów to w pierwszym rzędzie chorzy na choroby chroniczne, którym lekarze już dawno nie są w stanie pomóc.
Znane wypadki uzdrowień pod wpływem bioterapii medycyna akademicka często i jednoznacznie wyjaśnia jako wynik autosugestii lub masażu cieplnego, który działa jak placebo. Można więc powiedzieć, że bioenergoterapeuci są w pewnym sensie mistrzami wywoływania naturalnego uzdrowienia tym rzekomym placebo - skoro według ich pacjentów przynosi to wynik i jest zdrowsze od chemii.
W Polsce istnieją dwie grupy zawodowe bioenergoterapeutów skupione przy:
Obie instytucje przyznają sobie prawo potwierdzania umiejętności do wykonywania zawodu bioenergoterapeuty.
Bioenergoterapeuci zrzeszeni są w Polskim Stowarzyszeniu Bioenergoterapeutów „BIOPOL" (Zarejestrowane w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie, VIII Ns Rej. 744/89)
Zgodnie z polskim ustawodawstwem bioenergoterapeuci nie leczą, lecz "korygują" pola bioenergii w organizmie.kto nas odwiedzil: 225420
Witaj mam na imię Elleni Skoro jesteś na mojej stronce to znaczy że potrzebujesz porady , być może musisz dokonać poważnego wyboru , coś zmienić w swoim życiu , nie jesteś pewny czy Twój par...
więcej...Witaj mam na imię Elleni Skoro jesteś na mojej stronce to znaczy że potrzebujesz porady , być może musisz dokonać poważnego wyboru , coś zmienić w swoim życiu , nie jesteś pewny czy Twój partner jest lojalny i uczciwy martwisz się o przebieg transakcji bądź nie wiesz czy nowe przedsięwzięcie się powiedzie. Stoisz przed poważnym egzaminem czekasz na wielką miłość lub może zwyczajnie jesteś ciekawy co przyniesie jutrzejszy dzień.....lub może masz problemy w domu w szkole lub w pracy , a może jesteś nieszczęśliwie zakochany ? Może ktoś rzucił na Ciebie Urok lub Klątwę ...? Jestem tu po to by Ci pomóc ...
schowaj...
Szukasz prawdziwej wróżki.
Potrzebujesz pomocy
Witam na mojej stronie masz problemy
Mieszkam w Białymstoku
Służę pomocą na miejscu a także na odległość
zadzwoń do mnie:
085 7440002 kom. 0600114369
lub napisz na moją pocztę;
wrozka.elleni@wp.pl
elleni10@wp.pl